„Obciążeniem były dla nas koła zamachowe...” rozmowa z Grzegorzem Wałgą

2018-06-04

"Obciążeniem były dla nas koła zamachowe..." rozmowa z Grzegorzem Wałgą

 



Zaczynał na strychu, gdzie obciążeniem były dla niego koła zamachowe od dużego fiata. Samozaparcie i chęć rozwijania się zaprowadziły go
po mistrzowskie tytuły. Dzisiaj namawia młodzież do mądrego uprawiania sportu, Grzegorz Wałga, bo o nim mowa, nie boi się nowych wyzwań.

 

 

– Jak sprawdzają się nasze obciążenia?


 

– Cenię sobie w nich rozmiar. zakładając ciężary powyżej 350 kg nie raz brakuje miejsca na sztandze, tutaj przy założeniu 420+ jest jeszcze sporo miejsca. Obawiałem się, że z racji braku kalibrowania mogą być spore różnice, ale kiedy zważyłem każdy krążek po kolei, to różnice były dosłownie w granicach 100-150g. co jest do zaakceptowania, zwłaszcza, że to nie na wszystkich talerzach się zdarzyło. 

 




– Od kiedy trenuje Pan sporty siłowe?



– Na siłowni trenuję już 16 lat, natomiast sporty siłowe uprawiam od 5 lat. Tak samo długo startuje w zawodach.

– Jak zaczęła się Pana przygoda ze sportami siłowymi?

Na strychu, w starej suszarni, gdzie obciążeniem były dla nas koła zamachowe od dużego fiata :)


– Jakie tytuły ma Pan na swoim koncie?

– Z takich ważniejszych to 2 razy mistrz świata, raz wicemistrz świata. Jestem 6-krotnym mistrzem Europy, a pucharów świata i Europy, jak i zawodów niższej rangi nie jestem w stanie wymienić wszystkich. Tyle ich jest.

 




– Czy sporty siłowe przeznaczone są tylko dla mężczyzn?



Absolutnie nie, wiele kobiet trenujących siłowo przekonuje się, że można jednocześnie redukować i modelować sylwetkę na zakresie przeznaczonym dla budowania siły.







–  Które z wyróżnień jest dla Pana szczególnie ważne?



– Wice
mistrzostwo świata najsilniejszej zawodowej federacji na świcie WPC z wynikiem 352.5kg single.




Jak przygotowuje się Pan do zawodów? 


W zależności od pozostałego czasu, dzielę plan na makrocykle. Im bliżej zawodów, tym ciężej, ale i rzadziej, ponieważ sama regeneracja między każdym treningiem trwa do tygodnia.



 

 – Ma Pan swojego idola? Jeśli tak za co ceni go Pan najbardziej?

 

– Nie mam nikogo takiego :)



Plany na najbliższą przyszłość?


– 400 kg  już 17 lipca, Mistrzostwa Europy federacji WUAP i rekord wszechwag, czyli największy wyciśnięty kiedykolwiek przez Polaka, obecny 365 kg  – również należy do mnie.


– Co radziłby Pan młodym ludziom, którzy chcą się wziąć za sporty siłowe?


– Znaleźć trenera. Samemu będąc laikiem będzie z tego więcej krzywdy, niż profitów.


Czy odpowiednia dieta jest ważna? Jak wyglądają Pana posiłki?

– Akurat w sporcie siłowym dieta nie ma szczególnego znaczenia, u mnie liczy się wysoka kaloryczność, nie raz sięgająca 8 tysięcy kcal.


Kiedy Pan nie trenuje to…

– Odpoczywam, prowadzę podopiecznych, prowadzę treningi personalne, dłubię w samochodzie albo po prostu śpię, to lubię najbardziej :)

– Dziękujemy za rozmowę.

– Dziękuję.








Zapisz się na newsletter i odbierz

RABAT 50 zł

W ciągu 1,5 h otrzymasz kod rabatowy na 50 zł.


...a co tydzień będziemy Cię informować o nowościach, rabatach i promocjach tylko dla subskrybentów.


Do sklepu >
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce. Korzystając ze strony przekazujesz niektóre dane osobowe. Dowiedz się więcej o ochronie danych osobowych oraz swoich prawach. Jeżeli nie wyrażasz zgody, opuść stronę.
Zgadzam się
pixel